STYCZEŃ I STUDNIA PRACY

ocean inga bielinskaOkazuje się, że nawet świadomy człowiek może wpaść do studni i widzieć jedynie skrawek nieba.

W styczniu żyłam trochę niczym żaba z przypowieści taoistycznej. Siedziałam na dnie studni, widząc jej wylot, myślałam, że to cały świat. I mogłabym siebie filozoficznie zapytać: co wie taka żaba w studni o bezmiarze oceanu? Troszkę utknęłam w wirze pracy – nowi, wspaniali klienci, przetargi, zapytania ofertowe, rozmowy, nowa grupa w projekcie, warsztaty podczas Tygodnia centrum NGO, trening interpersonalny, w którym uczestniczyłam podczas Studium Integralnego w Szkole Trenerów NVC. Czasem na chwilę zapominało mi się o oceanie, choć często o nim słyszałam od swoich klientów.

Na szczęście miałam okazje w nim popływać przez ostatni weekend. Moja córka to bezmiar kreatywności, pogody, ciekawości i mała bateryjka. Naładowana wkraczam w luty.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wdzięczność, zarządzanie czasem i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s