PO CO POTRZEBNY JEST MI COACH?

O eksperymencie z „małpami i zimną wodą” można poczytać w wielu źródłach. Tutaj pozwolę przytoczyć sobie wersję za Davidem Clutterbuckiem (Coaching zespołowy, str.146):

Trzy małpy umieszczone są w klatce. Z martwego drzewa zwisa kiść bananów. Gdy jedna z małp zaczyna się wspinać po drzewie, wszystkie małpy oblewa się zimną wodą. Po kilku kubłach z zimną wodą małpy unikają drzewa. Gdy jedna z małp zostanie zastąpiona nową i chce się wspiąć na drzewo, pozostałe skutecznie wybijają jej to z głowy. (…) aż w końcu w klatce zostają te małpy, których nigdy nie oblano wodą. Niemniej reguła nakazująca omijanie drzew jest tak silnie zakorzeniona w ich normach społecznych, że banany pozostają nietknięte przez kolejno wprowadzane małpy.

Clutterbuck wykorzystuje metaforę bananowych zachowań, aby pokazania korzyści z coachingu zespołowego, który otwarcie rozprawia się z takimi niekwestionowanymi zasadami postępowania w organizacji.

Święta prawda. Tylko, że ta sama opowieść jest też kolejnym argumentem na zasadność pracy z coachem w ogóle.

Często ludzie pytają mnie, co właściwie robię. Następne pytanie zawsze brzmi, po co. Czy Twoi klienci sami nie mogą się zmotywować i osiągnąć swój cel?

Zazwyczaj ja, ty, wszyscy inni reagujemy na bodźce mechanicznie, to znaczy pozwalamy, aby mózg nie marnował zbyt dużej energii na nowe sposoby, nowe wnioski i analizy. To normalne. A ponieważ działamy w trybie oszczędnościowym, często nie zadajemy sobie podstawowych pytań.

Jaką korzyść przynoszą mi moje ciągłe kłótnie? Jak chciałabym się czuć? Jak się teraz czuję naprawdę? Co sprawia, że właśnie teraz jestem zdenerwowana? Co sprawia, że unikam otwartej konfrontacji? Co mi daje ciągłe odkładanie rzeczy na później? Jakie mam z tego korzyści?

Coach to taka nowa małpa w grupie, która ma odwagę zapytać: Co powoduje, że unikasz tego drzewa? Co sprawia, że nie sięgasz po banany? A ponieważ sam przyszedłeś do coacha to prawdopodobnie potraktujesz to pytanie poważnie. Albo się przynajmniej zastanowisz, zanim odpowiesz prędko: Bo zawsze tak robiłem.

Jedna z moich klientek napisała mi ostatnio:

Bo ty na wszystko patrzysz z boku. Widzisz to na zimno. A ja mam emocje i nie widzę. Jako coach jesteś z boku, obserwujesz i pytasz, ale „po co ci to”. A jak mnie już pytasz, to staram się odpowiedzieć naprawdę .

Po co jest mi potrzebny coach?

Coach jest po to, aby zadawać Ci naiwne i oczywiste pytania. Regularnie i na wiele sposobów, żebyś dzięki temu zobaczył, co się chowa za Twoimi mechanicznymi reakcjami. I być może, jeśli to będzie dla Ciebie dobre, żebyś dzięki temu zachował się inaczej. Poszedł trochę dalej, wspiął się trochę wyżej.

Coach jest po to, abyś mógł dostrzec i zmienić swoje bananowe zachowania. To, czy odważysz się w końcu sięgnąć po banany będzie zależało już tylko od Ciebie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Cele, coach, Coaching, coaching zespołów, Planowanie, Przedsiębiorczość i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s